czwartek, 3 grudnia 2020

Myślę sobie...

Jesteśmy w trakcie zdalnego nauczania. Na co dzień weryfikujemy swoje działania, obserwujemy, wyciągamy wnioski. Nasza praca jest każdego dnia obserwowana, poddawana krytyce, oceniana przez osoby, które w szkolnej codzienności nie uczestniczą w lekcjach. W lekcjach online towarzyszą nam rodzice, rodzeństwo, dziadkowie. Bywa, że nasze lekcje są wyświetlane na dużym ekranie w sali lekcyjnej.


Dla nauczycielki edukacji wczesnoszkolnej, obecny stan to źródło inspiracji, przemyśleń, czas radości, zniechęcenia, poczucia mocy oraz też czas zniechęcenia. Jak to w życiu.  Chciałabym jednak, aby moi uczniowie mieli możliwość samodzielnego podejmowania decyzji, samodzielnej pracy, popełniania błędów, uczenia się na porażkach. Nie chcę, aby moi uczniowie byli wyręczani ze swoich działań.
Przecież wrócą do sali lekcyjnej. Staną w sytuacji, gdzie będą wykonywać zadania, które robili podczas zdalnego nauczania. Ponownie będą składać  choinkę origami, ponownie będą się logować na swoje konto, umieszczać prace na padlecie. Powrót do szkoły zweryfikuje umiejętności zdobyte podczas zdalnego nauczania. A nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej stanie przed kolejnym wyzwaniem: uczyć, a nie wyręczać.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza